Zbrodnie białych kołnierzyków – oszustwa korporacyjne

Dodano: 23.08.2018

Rządzący od lat mają problem z przestępstwami zwanymi „white collar crimes”, czyli przestępstwami białych kołnierzyków. To właśnie w wyniku tych przestępstw duże sumy z takich branż jak: bankowa, energetyczna, paliwowa omijają skarb państwa.

Problematyczne przestępstwa gospodarcze

Przestępstwa gospodarcze typu white colar crimes stają się wyjątkowo popularne. Policyjne statystyki podają, że w 2008 roku zanotowano ich około 135 000, natomiast już w 2015 roku wzrosły aż do 170 000. Co spowodowało ten skok? W przestępstwach gospodarczych szczególnie kusząca jest możliwość szybkiego wzbogacenia się. Dodatkowo wykrycie takich przestępstw jest znacznie trudniejsze i kłopotliwe dla organów ścigania, niż inne rodzaje działalności przestępczej.

Wynika to z faktu, że przestępstwa białych kołnierzyków charakteryzują się większym wyrafinowaniem, niż w przypadku innych zbrodni. Często dokonują się pod pozorem legalnej działalności, przestępcy tego rodzaju nie uciekają się do przemocy fizycznej, a dodatkowo bardzo często mają wysoki status społeczny sprawców, pokrzywdzeni nie są tak oczywiści, jak w innych przestępstwach, a dodatkowo przestępcy często specjalizują się w dziedzinie, z której nielegalnie czerpią zyski. To powoduje, że przyłapanie ich na gorącym uczynku jest niezwykle trudne.

Starania służb porządkowych

Policja oraz pozostałe organy ścigania często nie posiadają dowodów prowadzących do sprawcy przestępstwa. Często uzyskanie takich dowodów graniczy z niemożliwym. Z tego powodu śledztwo bywa niejednokrotnie prowadzone na podstawie poszlak, których ocena może być niejednoznaczna. Z tego powodu policja i prokuratura starają się cały czas opracowywać nowe metody ścigania, często zaskakujące, mające jeden cel: zidentyfikować sprawców. Przykłady nie są bardzo odległe. Niedawno w sprawie wyłudzeń VAT opiewających na miliony podejrzany trafił do aresztu. Siedząca z nim osoba miała za zadanie zdobyć od niego informacje o prowadzonej przez niego działalności. Innym sposobem działania jest: spotkanie z podstawionym „kontrahentem”. Kontrahent proponował podejrzanemu wejście w intratny, ciekawy biznes, chociaż nie do końca legalny. Doświadczenie służ uczy, że jeśli biznesmen skorzystałby z takiej oferty, wówczas pojawiłyby się kolejne. Jednak tym razem byłyby to oferty organów ścigania – więzienie albo współpraca.

„Nie ma uczciwych przedsiębiorców, są tylko źle skontrolowani”

Inną, często stosowaną przez służby metodą jest kontaktowanie się z podejrzanym przedsiębiorcą, że mają w posiadaniu obciążające go informacje związane np. z jego kontaktami, relacjami z innymi przedsiębiorcami, na temat „przestępczej” działalności albo że „pozyskali” jako informatora kogoś z jego bliskiego otoczenia. Taki kontakt i informacje mają doprowadzić do tzw. połknięcia haczyka przez przedsiębiorcę.

Bardzo często organy ścigania w swoich działaniach współpracują z innymi organami kontroli, czyli urzędami celnymi, urządzam skarbowymi itp. licząc, że w taki sposób uda się znaleźć coś na przedsiębiorcę. Organy ścigania często działają w myśl hasła, że nie ma przedsiębiorców, którzy są uczciwi, a jedynie istnieją tacy, którzy nie są dobrze skontrolowani.

Na oku rządzących

Jednym z głównych przestępstw gospodarczych jest wyłudzanie VAT. Według danych NIK organy kontroli skarbowej odkryły w zeszłym roku fikcyjne faktury na ogromną kwotę 81,9 mld zł. Właśnie ten rodzaj przestępstw znalazł się na szczególnym celowniku rządzących. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację Kodeksu karnego oraz niektórych ustaw z tym związanych, aby skuteczność walki z oszustwami podatkowymi była większa. Im ich więcej, tym więcej traci budżet państwa.

Według nowych zasad, jeżeli wartość towarów albo usług wyszczególnionych w fikcyjnych fakturach będzie większa, niż 5 mln złotych, wówczas przestępcom będzie grozić od 5 do 15 lat pozbawienia wolności, a w najpoważniejszych przypadkach nawet 25 lat. To zrównuje wyłudzanie VAT z najcięższymi karami określonymi w Kodeksie karnym.

Jednocześnie ustawodawca przewidział także możliwość wymierzenia grzywny w kwocie do 6 mln złotych. Dokładna wysokość kar będzie uzależniona nie od wyłudzonych kwot, ale od wartości towarów albo usług brutto, które znajdowały się na fikcyjnej fakturze.

Więcej informacji:
http://fabrykakreatywna.com/zbrodnie-bialych-kolnierzykow-i-wyludzanie-vat/
http://fabrykakreatywna.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *