G4 FX: wszyscy chcą weekendu

Dodano: 15.05.2015

Handel na głównych parach przysnął za czasu sesji azjatyckiej, ale i sam czwartek niewiele przyniósł w kwestii zmiany sytuacji rynkowej. Popołudniowe dane z USA mogą wprowadzić nieco ożywienia, ale oczekiwania nie są wygórowane.

Bardzo słaby wynik produkcji przemysłowej (15:15, prog. 0 proc. m/m) wpisze się w serię rozczarowań w danych z USA, ale rynek zdaje się być na to przygotowany. Z drugiej strony, jeśli dane pozytywnie zaskoczą (np. +0,4 proc.), to jeden raport to wciąż za mało, by odmienić nastawienie Fed, a w rezultacie rozkręcić grę na umocnienie USD. Na EUR/USD rynek zatrzymał się na 1,14 i nie ma pomysłu co dalej. Dane z USA mogą rozciągnąć handel +/- 50 pipsów, ale nie spodziewam się, aby na koniec dnia poziomy diametralnie różniły się od tego, co widzimy obecnie. Wsparcia leżą na 1,1340 i 1,13; opór na 1,15.

Na USD/JPY w dalszym ciągu panuje konsolidacja, którą wolę grać po długiej stronie. Cofnięcie w rejon 119,00-119,20 jest atrakcyjna okazją do wejścia na krótkoterminowy handel w kierunku 119,90/00.

Rajd funta wytracił impet, ale o odwrocie jeszcze nie można mówić. Dalej podtrzymuję zdanie, że pozycje w GBP względem EUR i JPY mają w sobie potencjał do kontynuacji ostatnich ruchów. Dla EUR/GBP istotne jest zamknięcie tygodnia poniżej 0,72, jeśli mamy myśleć o utrzymaniu spadków w krótkim terminie. Zagrożeniem dla tego scenariusza będzie wyjście ponad 0,7260.

Konrad Białas
Strateg Walutowy
TMS Brokers

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *